Groźne narzędzie między nogami

Mówią na Syberii, że najlepszym sposobem na rozwścieczonego i głodnego niedźwiedzia jest młoda kobieta z zadartą spódnicą. Ponoć widok nagiego kobiecego łona tak bardzo uspokaja tego drapieżnika, że nie potrafi się on oprzeć chęci natychmiastowego i pokojowego wycofania się do lasu. 

1024px-La_Fontaine_-_Tales_and_Novels_in_verse_-_v2_p130
Źródło: Wikimedia

Choć może się nam to wydać zaskakujące, w wielu kulturach obnażenie damskiego krocza uznawane jest za skuteczny sposób awaryjnego zażegnywania konfliktów i odstraszania zła. Awaryjnego, bo jednak mało męskiego, ale w razie gdyby inne techniki zawiodły, można odwołać się i do niej. W Katalonii służyć ma ona ujarzmianiu wzburzonego morza. Dlatego żony rybaków, ubrane w spódnice (bez bielizny), tradycyjne żegnają swoich mężów, stojąc po kolana w wodzie.

W podobny sposób (przez zadarcie kiecki) ze sztormami radzą sobie kobiety w niektórych rejonach Indii. Starożytny historyk Pliniusz pisał, że nagość kobiety jest w stanie odpędzać grad i trąby powietrzne. Nawet bogowie uciekają na widok intymnych obszarów ciał młodych dam. Dawni podróżnicy przemierzający Afrykę donosili, że lwy uciekają na widok nagiej kobiety, a płaczki na pogrzebach pozbawione są ubrań od pasa w dół. Na Wyspach Brytyjskich i w Irlandii można się spotkać ze średniowiecznymi płaskorzeźbami zwanymi Sheela-na-gig ukazującymi kobiety w rozkroku, rozchylające swoje wargi sromowe. Badacze nie są zgodni co do znaczenia tych przedstawień, ale jedna z prawdopodobnych teorii mówi, że miały one odstraszać zło, ponieważ takie nadnaturalne zdolności tradycyjnie przypisywano kobiecym genitaliom.

Łatwo się domyślić, że – jak z wszystkim, co dotyka seksualności – sprawa nie jest tak jednoznaczna, jak by się mogło zdawać. Owszem, kobiecym genitaliom przypisywano w wielu kulturach moc łagodzenia konfliktów i odganiania zła, ale jednocześnie kobiety i ich seksualność uważane były za potencjalne źródło zagrożenia. W Katalonii te same żony rybaków, które uspokajają morze, mogą także sprowadzić jego gniew. Wystarczy, że… nasikają do wody. Na polinezyjskich Markizach do niedawna praktykowany był rytuał, podczas którego naga kobieta siadała na klatce piersiowej mężczyzny opętanego przez demony i zdejmowała z niego klątwę dotykiem swojej waginy. Mogła wszakże też rzucić klątwę  na dowolny przedmiot, jeśli nazwała go imieniem, które wcześniej dała swoim genitaliom. Dwuznaczna postawa wobec kobiecej seksualności nieobca jest również kulturze zachodniej. Scena przesłuchania z „Nagiego instynktu”, w której Sharon Stone rozkrzyżowuje nogi, ukazując przesłuchującym ją mężczyznom swój brak majtek dobrze ilustruje tę dwuznaczność. Z jednej strony ten gest natychmiast „rozbraja” jej adwersarzy, z drugiej czyni ich jednak tym bardziej zapalczywymi w oskarżeniach. A oskarżona jest nie tyle sama bohaterka, ile jej seksualność, bo to przez nią mężczyźni stają się słabi i bezradni.

giphy
Źródło: giphy.com

FURIA MACICY

Ucieleśnieniem niebezpiecznej kobiecej seksualności są nie tylko współczesne femmes fatales znane z filmów i komiksów, lecz także mityczne postacie: mezopotamska Isztar (bogini seksu i wojny), żydowska Lilith (pierwsza żona Adama, która uciekła od niego, ponieważ nie chciał jej brać w pozycji innej niż misjonarska), czy biblijna Salome. Charakterystyczne, że dwie ostatnie stały się popularnym motywem w sztuce przełomu XIX i XX wieku. Malarze prerafaelici chętnie ukazywali te mityczne femmes fatales, a Salome stała się między innymi bohaterką dramatu Oscara Wilde’a i opery Ryszarda Straussa z 1905 roku. Jej wystawienia przez wiele lat kończyły się skandalami, ale połączenie erotyzmu, śmierci i religii zwiastowało już rewolucję seksualną i społeczną, która w XX wieku miała dopiero nadejść. Salome w finałowej scenie „Tańca siedmiu zasłon” zrzuca z siebie ubranie, by ukazać się Herodowi nago i zażądać głowy Jana Chrzciciela. Herod się zgadza, bo obiecał spełnić każde życzenie pięknej kobiety, o ile przed nim zatańczy. Erotyczny szantaż Salome trafiał w czuły punkt mieszczańskiego społeczeństwa epoki wiktoriańskiej, bo niemal przez cały XIX wiek nauka, medycyna, religia i prawodawstwo zmierzały do tego, by okiełznać kobiecą seksualność, a najlepiej całkowicie ją wyeliminować i sprowadzić do funkcji czysto rozrodczych. Kobieca seksualność uznawana była za mroczny, irracjonalny żywioł – relikt zwierzęcej przeszłości rodzaju ludzkiego. Medycy oraz moraliści Oświecenia i epoki wiktoriańskiej upatrywali w oznakach silnego podniecenia u kobiet symptomów choroby. Nimfomania – a za nimfomankę uchodziła każda kobieta, która przyznawała się do swoich potrzeb seksualnych – była jednak specyficzną jednostką chorobową. Jej przyczyn upatrywano bowiem tyleż w fizjologii (powiększony móżdżek lub tajemniczy stan znany jako furia macicy), ile w nie dość silnej moralnej postawie pacjentki. Osiemnastowieczny francuski lekarz M.D.T. Bienville przestrzegał, że spożywanie czekolady, snucie nieczystych myśli, czytanie powieści i masturbacja mogą pobudzić delikatne zmysły kobiety do tego stopnia, że popadnie ona w nimfomanię, która niechybnie skończy się obłędem. Metody terapeutyczne proponowane przez dziewiętnastowiecznych lekarzy w leczeniu nimfomanii sprowadzały się do upuszczania krwi, stosowania zimnych kąpieli i robienia okładów z sody kaustycznej. Ponieważ rzadko przynosiły trwałe skutki, zdarzało się, że lekarze decydowali się na bardziej radykalne środki.

ZĘBY W KROCZU

Chirurgiczne usuwanie łechtaczki stało się popularne szczególnie w Londynie końca XIX wieku, gdzie w 1879 roku w szpitalu Chelsea metodę tę stosowano nie tylko na skrajne przypadki nimfomanii, ale nawet w leczeniu nieregularnych miesiączek. Rozumowanie przebiegało z grubsza w sposób następujący: łechtaczka nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia reprodukcji, więc jest zbędna. W jej usuwaniu przodował szanowany chirurg Isaac Baker Brown, autor artykułu „O uleczalności szczególnych przypadków obłędu, epilepsji, katalepsji i histerii u kobiet”. Zapewniał, że usunięcie łechtaczki zapewnia 70-procentową uleczalność wyżej wymienionych schorzeń, ponieważ wszystkie one są spowodowane zgubnym nawykiem masturbacji. Nimfomania miała być niebezpieczna nie tylko dla cierpiących na nią kobiet, lecz także dla mężczyzn, albowiem nie dość, że mężczyzna erotycznie pobudzony zdolny jest do gestów nierozsądnych, to jeszcze traci wraz z każdym wytryskiem cenną energię witalną (żywią się nią za to kobiety o wybujałym temperamencie).

Mity wiążące seks z niebezpieczeństwem, przestrzegające przed pokusą, jaką stanowią namiętne kobiety, mają długą historię, ale dopiero w XIX wieku stały się obsesją społeczeństw mieszczańskich. Wydaje się, że służyć one miały kontroli rozrodczości, bo o ile wcześniej kontakty między młodymi ludźmi o odmiennej płci były ściśle kontrolowane przez starszych (wszyscy żyli na kupie i nie było okazji do intymnych schadzek), o tyle w rozwijających się miastach doby rewolucji przemysłowej stały się znacznie częstsze i trudniejsze do nadzorowania. Mity i tabu dotyczące seksu działały więc jak psychologiczny hamulec. Z rozmaitych powodów – od ekonomicznych po wizerunkowe – społeczeństwa starają się kontrolować relacje seksualne między swoimi członkami. Opowieści i mity o zagrożeniu tkwiącym w kobiecej seksualności miały ochładzać zapęd mężczyzn. Jedną z najosobliwszych, a zarazem najbardziej rozpowszechnionych opowieści o złu tkwiącym w kobiecym kroczu, jest mit o uzębionej waginie (łac. vagina dentata). Mit ten pojawia się w różnych formach, w wielu kulturach. W najprostszej postaci sprowadza się do tego, że złe kobiety skrywające swoje zło za powabem powierzchownego piękna dążą skrycie do wykastrowania mężczyzn, w czym ma im pomóc pochwa, która w najmniej oczekiwanym momencie zaciśnie swe zęby na członku nieroztropnego kochanka.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s